Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą słoneczko

w oczekiwaniu

To już dziś! Nadszedł ten dzień, w którym Real może zrobić wielki krok w kierunku zdobycia mistrzostwa. Teraz już nie odliczam dni, teraz odliczam godziny, minuty, sekundy. I szczerze mówiąc, już się nie mogę doczekać. Zachmurzone niebo i ta cała bura otoczka nie sprzyja pozytywnemu nastawieniu, mimo to się uśmiecham. Wystarczy mieć słonko w sercu, tak jak ja dzisiaj. A jest to oczywiście możliwe dzięki ludziom, których lubię i z którymi lubię spędzać czas. Są ludzie, których siła, moc i energia udziela mi się za każdym razem. Oni są najwspanialsi, unikatowi. Podobno szczęście jest wtedy, kiedy przestajemy narzekać na problemy, które mamy i zaczynamy dostrzegać, jak wiele innych mamy już za sobą. Więc przestajemy narzekać, choć nie zawsze jest z górki, a niektórzy zamiast zajmować się sobą, wchodzą z buciorami do Twojego życia. Ale czy z tego powodu mamy się przejmować? Nie, bo stanowczo nie warto. Niektórzy są po prostu niereformowalni, no cóż. Zacznijmy zatem dostrzegać te pozytyw...

Nastawienie

I tak zawsze wszystko się udaje. Bo udaje się nawet wtedy, kiedy nie dzieje się tak, jak chcesz. A każda porażka może być też sukcesem, jeśli tylko wyciągniesz z niej wnioski i wprowadzisz w życie. Nie pozwalam sobie na negatywne myślenie. Kiedy coś planuję zakładam tylko jeden scenariusz: UDA SIĘ! Kiedy odnoszę porażkę, nie załamuję rąk. Otwieram kolejne drzwi i po jakimś czasie okazuje się, że los przygotował dla mnie lepszy plan. To tak w ramach motywacji i drobnej inspiracji, która jest ważna szczególnie w takie szaro-bure dni. Wiosna nam gdzieś uciekła, mam nadzieję, że nie na długo i lada moment będzie znowu. Mam już serdecznie dosyć zimna, wilgoci, wiatru etc. W sobotę na przykład wybrałam się biegać, a w trakcie zaczął towarzyszyć mi grad. Dziś z kolei tak wiało, że bieganie w ogóle odpuściłam. Ktoś powie, że marna wymówka, ale z moimi skłonnościami do łapania wszelkich możliwych infekcji, z pewnością by się to skończyło anginą lub czymś podobnym, więc wolałam nie ryzykowa...

wiosna za rogiem

Ciepło, ciepło, cieplej.. a wkrótce mam nadzieję, że będzie gorąco. Życie staje się o niebo piękniejsze, kiedy otwierasz rano oczy i wita Cię piękne słoneczko. Widocznie tak dużo osób tej zimy potrzebowało słońca, że zima usunęła się z piedestału. I dobrze! A teraz każdy, kto tak pragnął tego słonka, niech wyjdzie z domu, idzie na spacer, stanie twarzą w stronę słońca i czerpie. Czerpie energię, która dociera do nas wraz z każdym promykiem, i docenia to ciepło. Życie to po prostu chwile, jeśli wypełnimy każdy dzień samymi wyjątkowymi chwilami, każdy dzień będzie wyjątkowy, jeśli każdy dzień będzie wyjątkowy, nasze całe życie będzie wyjątkowe. Budowanie naszego własnego życia wymaga podejmowania odpowiednich decyzji. Tylko które to? No właśnie, ale będzie jeszcze czas, by się na ty zastanawiać, póki co cieszmy się słonkiem, cieszmy się chwilą.  Za rogiem czuć wiosnę, miałam już wczoraj o tym pisać.. odpaliłam bloggera zaczęłam stukać w klawisze i właśnie wtedy doszłam do wniosk...