Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą El clasico

małe szczęścia

Czasem świat wokół nas jest okropny, dlatego tak ważne jest to, czy potrafimy dostrzegać w nim to, co piękne. Odnoszę wrażenie, że z każdym dniem nabieram większego dystansu do tego wszystkiego. Nie mówię, że niczym się nie przejmuję, ale może nie wybiegam za daleko w przyszłość, może mniej myślę, mniej się zamartwiam, bo czasem zwyczajnie nie warto. Nie chodzi o to, by być chłodnym i obojętnym, bo ja od zawsze byłam przepełniona całym pakietem najprzeróżniejszych emocji. Przeważnie wszystko uderzało we mnie ze zdwojoną siłą, bo każde uczucie przeżywałam bardziej, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Teraz staram się skupiać na tym, co dobre, pozytywne i wszystkie te rzeczy wyolbrzymiać, a od tych destrukcyjnych się odcinać. Małe szczęścia budują wielkie szczęścia, a to jest z kolei milowym krokiem do pełni szczęścia. Ale nie zawsze jest tak pięknie. Czasem też mam wszystkiego dość. Bywa, że nie mam ochoty nawet podnosić tyłka z łóżka. Zawsze mówię otwórz oczy, uśmiechnij się i ...

odliczamy

Cześć robaczki! Muszę przyznać, że obijam się totalnie. Aż wstyd się przyznać, ale moje lenistwo przechodzi wszelkie możliwe granice, ale w gruncie rzeczy to granice przecież są po to, żeby je przekraczać, a zasady, by je łamać, więc czemu nie. Póki jednak jeszcze nie zdążyłam się tak do końca rozleniwić, chłodzę swoje bezproduktywne zapędy i na dniach biorę się za badania. A będę badać nauczycieli, więc może być ciekawie. Co do dzisiejszego dnia, to przyniósł on wieści dobre i złe. Dobre, czyli wygrana Realu z Schalke i tym samym awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, złe- kontuzja Jesego i potwierdzone info od jego agenta o zerwaniu więzadeł. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać do niedzieli na El Clasico. Dzisiejszy mecz był 31 meczem Królewskich bez porażki i mam nadzieję, że Barcelona tego nie zmieni. Już nie mogę się doczekać. A teraz do łóżka gromadzić siły, bo jutro czeka mnie nico więcej wysiłku niż spacer i squat challenge. Słodkich!