Lekcja na dziś: oczekiwania rodzą rozczarowania. Niejednokrotnie wściekałam się na kogoś, kto burzył moje plany, mój harmonogram dnia, tygodnia, a nawet życia. Krzyczałam: przecież wiesz, jak bardzo nie lubię kiedy ktoś nie dotrzymuje słowa, kiedy psuje mi grafik, to mnie od zawsze wytrącało z równowagi. Dziś patrzę na to z nieco szerszej perspektywy. Od długiego czasu próbuję nie uzależniać swojego szczęścia od innych osób, rzeczy, zjawisk. Czasem mi to wychodzi, innym razem mam z tym problemy ale wciąż się uczę. Z natury moje reakcje są spontaniczne i emocjonalne, tupię nogą, gdy nie dostaję tego, co chcę mieć. Wiem jednak, że kiedy uwolnimy z umysłu ciśnienie, które nieco przyćmiewa nam obiektywną ocenę sytuacji i ją wyolbrzymia, życie podsuwa nam rozwiązanie, nawet nie jedno, a cały wachlarz rozwiązań. To od nas zależy, które z nic wybierzemy. Ważne, by umieć oczyścić umysł i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Spacer, medytacja, jogging. Możliwości jest cała masa. Możesz nawet przygotować sobie kolorową sałatkę, czy koktajl i celebrować chwile jej/ jego spożywania. Rób to, co lubisz i co sprawia, że czujesz się lepiej. Zastanów się, co sprawia, że się uśmiechasz i zacznij robić tego więcej. Ślę moc!
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska

Komentarze
Prześlij komentarz