Czy można być szczęśliwym uciekając przed własną rzeczywistością? Świat nauczył nas pędzić do przodu nie zważając na to, co spotykamy po drodze. Warto jednak w tym dzikim pędzie zatrzymać się na moment, nadstawić uszu i zaobserwować swój umysł. Czasami trzeba wziąć głęboki wdech, a z wydechem pozbyć się wszelkich destrukcyjnych myśli i emocji. Oczyścić się i wyruszyć w drogę z większą świadomością i uważnością. Ostatnio pojawił się w sieci apel skierowany do mężczyzn, który zachęca, by Ci robili zdjęcia swoim kobietom. Gorąco popieram, podpisuję się pod tym obiema rękami i poszerzam go o was/nas wszystkich. Róbcie zdjęcia swoim bliskim, nie tylko takie pozowane, wyretuszowane z tysiącem filtrów z Instagrama. Fotografujmy też naszą codzienność, umazaną buzię dziecka, brudny podkoszulek na kochanej mamie, radość w oczach dziadka, babcię na spacerze, czy majsterkującego tatę. Obiecuję, że kiedyś wrócicie do nich ze wzruszeniem w oczach i ogromną przyjemnością. Miłego łapania chwil!
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.

Komentarze
Prześlij komentarz