Przejdź do głównej zawartości

Posty

aktywnie

Jestem ciekawa jak spędzacie czas, kiedy na dworze taka piękna pogoda? Ja spędziłam w miarę ambitnie dzisiejszy dzień (oczywiście na miarę możliwości). Wstać o godzinie ósmej w poniedziałek to już nie lada wyczyn. Na śniadanie dostałam końską dawkę słonecznych promieni, potem udało mi się wreszcie zmobilizować do sprzątnięcia samochodu a w nagrodę (sama sobie) zrobiłam naleśniki, które w połączeniu z pysznym dżemem wiśniowym cioci E. smakują naprawdę wyśmienicie. Chyba nie znam lepszej kombinacji smaków. Na kolację rowerowa eskapada z siostrzyczką i mamusią. Że już nie wspomnę o przepysznych sałatkach cioci E. Poniżej pokazuję mój nowy nabytek: 

hot

Niebo jest dla nas łaskawe. Pogoda wprost cudowna a ja oczywiście zamiast spacerować, łapać każdy tak cudowny promyk słońca spędziłam trzy "cudowne" dni w murach mojej "cudownej" uczelni. (Tak, zdaję sobie sprawę, iż przesadziłam z ilością powtórzeń przymiotnika cudowny w tymże zdaniu). Mam nadzieję, że na majówkę będzie równie pięknie co w trakcie weekendu i uda mi się złapać nieco opalenizny. A właśnie, macie już jakieś plany na długi majowy weekend, czy też będzie spontanicznie? Ponoć najlepsze chwile w życiu rodzą się spontanicznie, ich nie da się zaplanować. Ale czasem w życiu szczęściu trzeba dopomóc. Póki co życzę Wam (odnośnie majówki), żeby była słoneczna, ciepła, spędzona w gronie wspaniałych znajomych, uzbrojonych w bogate pokłady energii i dobrego humoru!

niech ten dzień się już skończy

Bywają w naszym życiu takie dni, kiedy nic nam nie wychodzi, mimo największych starań wszystko idzie nie tak. Obudziła mnie przerażająca szarość za oknem, a potem już było tylko gorzej. I nawet nowe szpilki nie pomogły. Chcę już przerwać te pasmo negatywnych przeżyć, iść do przodu nie wracając już więcej do minionych wydarzeń. Niestety tak to w życiu bywa, czasem z górki, czasem pod górkę. Całe szczęście, że potrafię wyciągać wnioski zanim zamknę drzwi. Mam nadzieję, że jutro obudzę się w dużo lepszym nastroju. I, że konieczność zrobienia kilkunastu rzeczy na raz postawi mnie na nogi. Życzę Wam spokojnej nocy! A oto kolejna moja nowa błyskotka:

zakupowo

Hej! Spędziłam świetne pół dnia na poszukiwaniu ładnych ciuszków. Właśnie wróciłam i jestem w pełni usatysfakcjonowana faktem posiadania moich nowych perełek. Przyznam, że już nie mogę się doczekać, kiedy będzie ciepło i kiedy będę mogła wykorzystać te wszystkie nowości w swoich stylizacjach. Od jakiegoś czasu nie kupuję nic innego, jak tylko letnie ciuszki. Dzisiaj np. kupiłam dżinsowe spodenki. Chyba próbuję wynagrodzić sama sobie tę fatalną pogodę a mianowicie zachmurzone niebo, szarość za oknem i deszczowe dni poprzez kupowanie letnich ubrań. Pocieszające zdaje się być to, iż dzisiaj w radio słyszałam, że w pierwszym tygodniu maja ma być 29 stopni. A więc zamiast sweterka na "weekend majowy" będziemy mogły zabrać koszulki na ramiączka i ultra krótkie szorty. Oby. Tymczasem pokażę Wam jeden z moich nowych pierścionków. Jak Wam się podoba?

bd party

Dzisiejszy dzień, tak ciepły i słoneczny odkąd tylko otworzyłam oczy zachęcał do wyjścia z domu a ja niestety musiałam go spędzić na uczelni.  Że już nie wspomnę o kolokwium, którego wyniki poznam dopiero w dniu poprawki. Ponadto byłam zmuszona tłuc się autobusem prawie dwie godziny, sama nie wiem, co skłoniło kierowcę do tak wolnej jazdy. Przecież warunki były naprawdę bd. Natomiast kiedy tylko dotarłam wreszcie do domu, przywitałam się, rzuciłam bagaże, i szybko popędziłam na spacer. Jutro muszę załatwić kilka spraw na mieście, niewykluczone więc, że ponownie udam się na jakieś małe zakupy. Póki co jednak w najbliższych notkach postaram się Wam pokazać moje ostatnie zdobycze. A dziś zdjęcia z weekendowych imprez.   Szczere i w pełni zasłużone gratulacje dla chłopaków z NPWM, którzy dostali się do finału Must be the music. Jeszcze raz gratuluję! Nie ma to jak uparcie dążyć do wyznaczonych celów. Nie bójmy się realizować swoich marzeń! ...

pakowanie

Oczywiście znowu robię wszystko na ostatnią chwilę. Dopiero co skończyłam przygotowywać zadania do scenariusza na metodykę, a przede mną jeszcze pakowanie walizki, czego bardzo nie lubię. Nigdy nie wiem, co mam ze sobą zabrać. Jak mam zaplanować stylizacje na trzy kolejne dni, przecież nie wiem jaki będę miała nastrój i co w danej chwili będę chciała założyć. Że już nie wspomnę o tym, że zawsze czegoś zapomnę ze sobą zabrać. Pomijam też fakt, że nie zaczęłam jeszcze przyswajać materiału na TPK, sama nie wiem kiedy zdążę to wszystko ogarnąć. Tym bardziej, że szykują się dwie imprezy, o których już wspominałam w poprzedniej notce. Pochwalę się jeszcze, że dzisiejsze zakupy (a w zasadzie to wczorajsze) były naprawdę udane. Mam nadzieję zaprezentować swoje zdobycze po powrocie z Olsztyna. Miłego weekendu Kochani! Przy okazji gorąco pozdrawiam mojego Kochanego Faceta, z racji tego, że wczoraj upłynęły 4 lata, odkąd jesteśmy Razem.

zakupy

Z racji tego, że w najbliższy weekend szykują się dwie imprezy urodzinowe, muszę wybrać się jutro na nieco "poważniejsze" zakupy. Nie mam jeszcze ani jednego prezentu a czasu coraz mniej. Dzisiejszy dzień, pogodny i słoneczny również okazał się być idealnym na zakupowe szaleństwo. Do mojej szafy trafiło kilka nowych nabytków, a mianowicie jestem posiadaczką ślicznej sukienki, kamizelki i kolejnej pary butów. Oczywiście mam zamiar wykorzystać je już wkrótce w swoich wiosennych stylizacjach, uwiecznić na zdjęciach a następnie zaprezentować tutaj. Jutro szykuje się naprawdę zabiegany dzień, także uciekam się porządnie wyspać, ażeby przywitać nowy dzień pełna siły i energii. Dobranoc Kochani!