Niebo jest dla nas łaskawe. Pogoda wprost cudowna a ja oczywiście zamiast spacerować, łapać każdy tak cudowny promyk słońca spędziłam trzy "cudowne" dni w murach mojej "cudownej" uczelni. (Tak, zdaję sobie sprawę, iż przesadziłam z ilością powtórzeń przymiotnika cudowny w tymże zdaniu). Mam nadzieję, że na majówkę będzie równie pięknie co w trakcie weekendu i uda mi się złapać nieco opalenizny. A właśnie, macie już jakieś plany na długi majowy weekend, czy też będzie spontanicznie? Ponoć najlepsze chwile w życiu rodzą się spontanicznie, ich nie da się zaplanować. Ale czasem w życiu szczęściu trzeba dopomóc. Póki co życzę Wam (odnośnie majówki), żeby była słoneczna, ciepła, spędzona w gronie wspaniałych znajomych, uzbrojonych w bogate pokłady energii i dobrego humoru!
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Komentarze
Prześlij komentarz