Jak stwierdziła moja pani promotor, na napisanie części teoretycznej pracy dyplomowej oraz jednego podrozdziału metodologii wystarczą dwa popołudnia. Mi potrzebne były trzy dni, ale i tak jestem z siebie cholernie dumna, że udało mi się tego dokonać. Oczywiście czeka mnie mnóstwo poprawek, i zdaje sobie z tego sprawę bardzo dobrze, ale to już zawsze jakaś podstawa. Ponadto dzieje się tak dużo, że nawet nie mam czasu na dodanie choćby krótkiego postu. Na brak przygód nie mogę narzekać. A co najważniejsze pierwsze z listy moich marzeń zostało spełnione. Przyszła pora na realizację kolejnego. Miłego wieczoru!












Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Komentarze
Prześlij komentarz