Kobieta zmienną jest, ale żeby aż tak. Czasami sama siebie nie poznaję! Pukam się w głowę, próbując twardo stąpać po ziemi i rozsądnie patrzeć na życie i wszystko to, co mnie otacza. Chwilami naprawdę rozsądniej było by kierować się zdrowym rozsądkiem. O zgrozo, nadużywam słowa rozsądek, ale to pewnie dlatego, że stanowczo mi go brakuje. Jestem mistrzynią świata w pakowaniu się w kłopoty, po prostu uwielbiam sobie komplikować życie. Jednak nie wyobrażam sobie swojego życia, gdybym miała siedzieć z założonymi rękami i nic nie robić, nie ryzykować, nie bawić się, nie wyróżniać. Wtedy byłoby takie bezbarwne. O nie, dobrze jest teraz! Tym bardziej, że posiadam błyskawiczne zdolności regeneracyjne (niezbędne w dzisiejszych czasach!). Dobranoc!

Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska
Świetny post i zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego nowego bloga, dopiero zaczynam.
http://w-oceanie-marzen.blogspot.com/