
Bycie
kobietą idealną jest naprawdę mocno przereklamowane. Bez kilku totalnych porażek a tym samym ich konsekwencji straciłybyśmy niepowtarzalną okazję do rozwoju osobistego, który przecież jest niemożliwy bez (cennych) doświadczeń życiowych, choć niekiedy przykrych, sprawiających ból. Czasem warto uczyć się na własnych błędach, nawet tych wyjątkowo głupich lub bolesnych. Czasem warto mieć kogoś, kto nam te błędy uświadomi. Zdarza się, że przychodzi taki moment, kiedy masz ochotę się wyłączyć, uciec jak najdalej stąd. Przykre? Może... Jednak to może nam pomóc zrewidować priorytety i uświadomić sobie, co tak naprawdę jest ważne. Ważne jest, byś już po wszystkim rozliczyła się z samą sobą i zobaczyła, jaki jest bilans zysków i strat. Może za dużo myślę, za dużo analizuję. Może na co dzień warto żyć spontanicznie. Niekiedy jednak trzeba się na chwilę zatrzymać, oczyścić umysł i ruszyć dalej ze świeżą głową, świeżym myśleniem i pozytywnym nastawieniem. Bo nie warto odcinać się od wszystkiego i wszystkich. Czasem wystarczy wdrożyć w życie kilka nowych zasad i prze hierarchizować te, które obowiązywały dotychczas.
"Nie bój się zakrętu, bo może to właśnie ten przed całkowitą prostą.."
Komentarze
Prześlij komentarz