Cześć mordeczki, co u Was? Leniwie, czy aktywie..? U mnie trochę tak, trochę tak. Na poważnie zaczęłam podejmować próby odbudowania mojej kondycji, którą niestety przez ostatni miesiąc mocno zaniedbałam. Myślę jednak, że to nie będzie jakimś większym problemem, przecież jestem silna. Szkoda tylko, że kondycji psychicznej nie da się tak łatwo odbudować, że psychicznie nie jesteśmy tacy wielcy i silni. Cholernie trudno jest iść do przodu nie oglądając się za siebie, no bo przecież nie da się tak po prostu odciąć od tego co było, co już za nami. Jedyne, co możemy zrobić, to pielęgnować tylko te dobre wspomnienia, wracać do nich by czerpać dobrą energię, ładować akumulatory, by kroczyć przez życie z uśmiechem. Wszystko, co nam los prezentuje, niezależnie czy to radości, czy smutki, wszystko nas kształtuje. To prawda, że w niektórych momentach, ciężko podchodzić do wszystkiego z uśmiechem, ale tak już jest, że cierpienie jest wpisane w ludzkie życie, niezależnie czy nam się to podoba, czy nie. Najważniejsze, by być świadomym tego, że szczęście jest w nas, najpierw sami ze sobą musimy być szczęśliwi, by móc się tym szczęściem dzielić. Miłego dnia życzę wszystkim, bez wyjątku!
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska

Komentarze
Prześlij komentarz