Wróciłam!
Dawno mnie tu nie było , ale to z braku czasu niestety.
Zrobiłam co miałam zrobić i mam nadzieje, że na blogu nie będę tylko gościem a raczej domownikiem. Zachciało mi się niedużego remontu, no to go miałam. Niestety później przepadłam w pogipsowo-szlifującym sprzątaniu całego pokoju. Ale efekt jest bardzo zadowalający więc warto było mimo, że zniweczył on wszystkie moje plany. Niestety musiałam odwołać planowaną na poniedziałek sesję. Mam nadzieję, że po niedzieli moje dotychczasowe zamiary zostaną zrealizowane.Całe szczęście, że w tym całym wirze zdążyłam się chociaż wyrwać na małe zakupy , tak więc problem prezentu na roczek Nikosia został rozwiązany. Niestety nadal nie wiem w co się ubrać, jak zawsze zresztą. A tu kilka zdjęć z mojego starego, nowego pokoju. A więc znalazłam miejsce dla swoich butów,no a z trzech bukietów kwiatów zrobiłam jeden duży, z tym, że większość z nich straciła łodygi, zostały same płatki.
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska
Komentarze
Prześlij komentarz