Nadszedł czas, by w końcu zacząć stawiać kroki w dobrym kierunku. Pomimo potknięć i obrażeń po upadkach, musiałam się podnieść. Wiedziałam przecież czego chcę, kim chcę być, nieważne, że nie znałam jeszcze drogi. Zawsze ktoś będzie szedł obok, lecz tym razem musiałam puścić się tej ręki.
fajnie ;d
OdpowiedzUsuńładnie to ujęłaś w słowa. ;)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się Twoja "poetyczna" natura ;)
OdpowiedzUsuń