
I niech ktoś mi powie, że w kilka osób nie można się świetnie bawić. Wczorajszą noc spędziłam w cudownym towarzystwie, kilku przystojnych facetów i pięknych kobietek. Czas płynął bardzo szybko. Nawet pomimo bonusa w postaci dodatkowej godziny ze względu na zmianę czasu z letniego na zimowy wydawało mi się go bardzo mało.
W końcu była okazja do wypróbowania sprzętu karaoke, który kilka miesięcy temu podarowałam swojemu mężczyźnie na urodziny. Świetnie się sprawdził . Śpiewaliśmy prawie całą noc. Już nie mogę się doczekać, kiedy to powtórzymy.
Tymczasem uciekam szykować się do Kościoła. Potem Wiśniewo, Unieck i może nawet Lipa.
też lubię spędzać czas w mniejszym gronie przy karaoke :) tylko nasze jest zwykle prowizoryczne słaby mikrofon i youtube, ale i tak jest super :)
OdpowiedzUsuńLubię karaoke, szkoda tylko, że tak rzadko biorę w czymś takim udział :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz :))
Pozdrawiam serdecznie ;]
ahh dobre towarzystwo to podstawa :D
OdpowiedzUsuńbeautiful pictures of you!
OdpowiedzUsuńWould be a pleasure if you visit me on my blog too!
xxx