Pogoda za oknem zmienia się w błyskawicznym tempie. Dzień nie zaczął się dość przyjemnie. Rano, kiedy byłam odwieźć M. do Mławy było brzydko, buro, deszczowo- śniegowo. Całkowite zachmurzenie, deszcz ze śniegiem i fakt, że samochodowe wycieraczki ledwo nadążały go zbierać nie wprawił mnie w dobry nastrój. Teraz świeci piękne słońce. Śmieję się, że P. mi je przywiózł. Uciekam szykować się do Kościoła. Miłego popołudnia Kochani.
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Fajne ustka :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)