Czeeeeeść! Moja kilkudniowa nieobecność jest spowodowana szybkim tempem życia i mnóstwem wydarzeń. Jedynie wczorajszy dzień musiałam poświęcić na odpoczynek, ze względu na to, że środowa impreza u P. trwała całą noc. Oczywiście nie zabrakło moich "ludzi niezastąpionych" a tym samym dobrej zabawy. Dzięki nim jestem naładowana pozytywną energią. Kocham takie kilkuosobowe party, na których nie muszę martwić się, żeby dobrze wyglądać, stosownie dobierać słowa etc., na których po prostu mogę być sobą. Dobrze być otoczona ludźmi, od których energia, radość i siła emanuje nieustannie, którzy darzą mnie pozytywnymi wibracjami, na których zawsze można liczyć. A propos takich ludzi właśnie wczoraj przyjechały do mnie moje wspaniałe przyjaciółki. Tak jak planowałyśmy jeszcze w Bońkowie, spędziłyśmy wieczór na oglądaniu "Ślubnych wojen". Mam głęboką nadzieję, że zechcą zostać u nas na jeszcze jedną noc. Przy nich chce mi się tańczyć, skakać, śpiewać, po prostu żyć pełnią życia. Dziewczynki pozdrawiam Was gorąco i dziękuję że jesteście!
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.

Komentarze
Prześlij komentarz