Czeeeeeść! Moja kilkudniowa nieobecność jest spowodowana szybkim tempem życia i mnóstwem wydarzeń. Jedynie wczorajszy dzień musiałam poświęcić na odpoczynek, ze względu na to, że środowa impreza u P. trwała całą noc. Oczywiście nie zabrakło moich "ludzi niezastąpionych" a tym samym dobrej zabawy. Dzięki nim jestem naładowana pozytywną energią. Kocham takie kilkuosobowe party, na których nie muszę martwić się, żeby dobrze wyglądać, stosownie dobierać słowa etc., na których po prostu mogę być sobą. Dobrze być otoczona ludźmi, od których energia, radość i siła emanuje nieustannie, którzy darzą mnie pozytywnymi wibracjami, na których zawsze można liczyć. A propos takich ludzi właśnie wczoraj przyjechały do mnie moje wspaniałe przyjaciółki. Tak jak planowałyśmy jeszcze w Bońkowie, spędziłyśmy wieczór na oglądaniu "Ślubnych wojen". Mam głęboką nadzieję, że zechcą zostać u nas na jeszcze jedną noc. Przy nich chce mi się tańczyć, skakać, śpiewać, po prostu żyć pełnią życia. Dziewczynki pozdrawiam Was gorąco i dziękuję że jesteście!
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska

Komentarze
Prześlij komentarz