Witajcie robaczki! Wieki nic nie pisałam, w ogóle na nic ostatnio nie mam czasu. Najpierw przedświąteczna bieganina, święta czyli rozjazdy, wyjazdy i spotkania, a teraz na dworze ciepło, więc staram się korzystać z uroków wiosny i ograniczać czas spędzany przed komputerem. Tak więc, mogę się na przykład pochwalić, że zaliczyłam już pierwsze w tym roku opalanko, które dało mi energii na cały dzień i już oczy mi się świecą na myśl o następnym. Jedynym minusem pięknej pogody jest brak natchnienia na pisanie mojej pracy dyplomowej.. Kochani dajcie motywacji, dajcie inspiracji, podzielcie się energią. Póki co, uśmiechnięte dobranoc! ;)
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Komentarze
Prześlij komentarz