Kolejny weekend minął zbyt szybko, w dodatku odnoszę dziwne wrażenie, że przy poniedziałku budzik dzwoni jeszcze głośniej, niż zwykle. Na szczęście wczoraj zdołałam wyrwać się na kilka małych godzinek do B., gdzie z powodzeniem udało mi się naładować akumulatory na nowy tydzień. Właśnie...nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe pomysły. Staram się bez chwili wytchnienia korzystać z tego "jeszcze letniego" czasu. Lada moment poczujemy zimny powiew jesiennego wiatru i jakby zbyt mokre krople deszczu na karku. Tym bardziej musimy więc zadbać o siebie i swoje samopoczucie. A może by tak trochę fitness`u? Co powiedzieć na trening na świeżym powietrzu? Ja już wskakuję w dres. ;-)
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska


Komentarze
Prześlij komentarz