Niebo było zachmurzone, jednak intensywne promienie słońca z łatwością przedzierały się przez białe chmury. Były one ledwie puszystymi barankami, które z pewnością nie niosły w sobie deszczu. Na dworze było prawie ciepło i bezwietrznie. Nadchodziła prawdziwa, złota jesień jak przystało na 23 września. Niektóre z drzew już zaczęły gubić liście. Za oknem cieszące się dzieci, układały z nich kolorowe bukiety. A ja siedziałam przy stole, smarując świeże bułeczki dżemem truskawkowych i obserwowałam tańczące w jasnym świetle słońca drobinki kurzu.
Fotografowała: Sandra Dziuba
Przyszedł czas na leniwą niedzielę.. biorąc pod uwagę intensywność ostatnich dni, regeneracja naprawdę się przyda. A więc ładujemy się na przyszły tydzień Kochani, żeby już jutro ruszyć z jeszcze większą mocą. W piątek obroniłam licencjat i od razu "pełną piersią" rozpoczęłam wakacje. Cieszę się niezmiernie, bo wreszcie będę miała trochę czasu na te zajęcia, na które dotychczas mi go nie wystarczało. Wreszcie mogę ruszyć się z domu bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę, że odkładam to co ważne na później. Nareszcie mogę do woli spotykać się ze znajomymi, czytać, biegać i "nic nie robić", no może nie dosłownie. ;-) Wakacje wakacjami, tylko gdzie do cholery jest te piękne słoneczko, które jakiś czas temu poszło na wagary i do tej pory nie wróciło? Może już czas najwyższy?! W końcu mamy już koniec czerwca, przydałoby się nieco energii w postaci ciepłych promieni. Miłej niedzieli! Odpoczywajcie.
ale śliczne zdjęcie:)
OdpowiedzUsuńjak jesiennie :)
OdpowiedzUsuńPiekne kolorki
+zapraszam, do mnie :)