Nareszcie w domu. Cieszę się niezmiernie, że mam już za sobą najgorszy (pod względem ilości nauki) weekend. Teraz może być już tylko lepiej.U Was też jest taka okropna pogoda? Tj. śnieg się roztapia, wszędzie pełno wody, plucha, chlapa etc. Mimo, że taki stan nie zachęca do spacerów, to wybieram się zaraz w odwiedziny do babci, która zaprosiła mnie na obiad. A teraz pochwalę się Wam moim cudownym nabytkiem, tj. pierścionkiem zakupionym w sobotę, w Tally Weijl.
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
śliczny!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny: P
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie.