Dlaczego jesteśmy zmuszani robić rzeczy, których nie lubimy? Dlaczego na
przykład teraz, zamiast relaksować się przy dobrym winku z siostrą i
komentować kolejną stylizację pierwszej lepszej aktorki grającej w
oglądanym właśnie filmie, ja muszę pakować walizkę, uczyć się zagadnień z
pojęć i systemów pedagogicznych, pisać scenariusz na wf i robić mnóstwo
innych rzeczy, których najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty robić.
Dzisiejszy dzień w ogóle jest jakiś dziwny. Choć nudny i męczący to mnie
i tak brakuje dodatkowych godzin na zrobienie wcześniej zaplanowanych
rzeczy. Sama nie wiem, jak go mogę kreślić, w jednej chwili jestem
pozytywnie nastawiona do wszystkiego i wszystkich, za chwilę mam ochotę
zabić pierwszą napotkaną osobę, potem znowu mam zajebisty humor, a
następnie sama nie wiem co mam ze sobą zrobić. Marzę tylko o łóżku,
mojej wygodnej poduszce i cieplutkiej kołderce. Dzięki Bogu są ludzie,
których sama obecność sprawia, że życie staje się o wiele piękniejsze.
Dziękuję!

Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska
Komentarze
Prześlij komentarz