Przejdź do głównej zawartości

Dzień Kobiet

Witam wszystkie Kobietki! Zostało nam nie całe 10 minut naszego święta! I z tejże właśnie okazji pragnę Wam złożyć najgorętsze życzenia, przede wszystkim zdrowia, miłości, pewności siebie, wiary we własne możliwości. Nigdy nie oglądajcie się za siebie, podążajcie do przodu z podniesionym czołem, realizujcie swoje cele nie spoglądając na innych, nie pozwólcie też innym kierować waszym życiem.

Właśnie jestem w trakcie szykowania się do jutrzejszego wyjazdu. Siedzę w szlafroku, z mokrą głową i zastanawiam się czego tym razem zapomniałam spakować.  Zapomniałam wspomnieć, że w ten weekend nocuję w innym hotelu, niż zawsze. Ciekawy czy okaże się bardziej przytulny? Uciekam spać, bo jutro przed wyjazdem mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Miłego weekendu i dobrej nocy!









Komentarze

  1. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny koczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetną masz fryzurkę:)
    I kwiaty prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. O, widzę, że spędziłaś bardzo miło Dzień Kobiet :) Co do stroju - świetna tunika :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale masz piękną tuniczkę! cudo<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne zdjęcia, widać, że Dzień Kobiet fajnie spędzony! :) Śliczne tulipany! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie wyglądasz :) Przepiekna fryzura!

    Pozdrawiam!

    eva-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

after party

Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła.  Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.

choroba duszy i ciała

Za czym tak gonimy? Za szczęściem, które już prawie łapiemy za ogon, a ono z szyderczym uśmiechem przed nami ucieka? Za miłością, bez której nie wyobrażamy sobie życia, a która nas tak dużo kosztuje? Za emocjami? Bo przecież życie bez skrajnych bodźców nie dawałoby nam takiej satysfakcji... Za pieniędzmi? By móc pozwolić sobie przynajmniej na połowę tego, co koleżanka z pracy. Za lajkami? Bo one chociaż na chwilę dowartościowują! Za pięknymi fotkami z wakacji, żeby te lajki zdobywać. Za idealną figurą, by nam stalkerzy pozazdrościli. Tylko czy jest czego tu zazdrościć??? Gdy za pięknym uśmiechem z profilowego kryją się przepłakane wieczory i nieprzespane noce. Gdy ciało katujesz na siłowni w zasadzie nie dla pięknej figury, ale po to by zająć czymś myśli i się wyżyć, gdy nagromadzonych w głowie myśli, strachu i emocji próbujesz pozbyć się i rozładować na worku bokserskim. Gdy po tym, jak wstawisz na insta idealnie wykadrowaną miskę owsianki z owocami, z dodatkowym filtrem oczywiście, ...

krem toffi

Popijam gorącą herbatkę i zajadam się pysznymi kanapkami z kremem toffi, którego zapasy uzupełniłam będąc w poniedziałek w Bońkowie. Otóż wybraliśmy się z Tomkiem, Moniką i Kamilem na kilkudziesto- kilometrową wycierkę rowerową z kilkugodzinnym przystankiem w Bońkowie. Kochani, tak jak ja łapcie każdy możliwy promyk słonka i delektujcie się nim jak najdłużej.  Prócz tego mam mega wielką ochotę na babskie spotkanie z moimi przyjaciółkami, podzielenie się z nimi wszystkimi nowościami, kieliszek wina, drinka czy owocowy koktajl. Uwielbiam spędzać czas z ludźmi, przy których nieustannie się śmieję , w dodatku bez powodu. Niestety nie mam ostatnio zbyt dużo wolnego czasu, żeby zorganizować jakieś spotkanie, które planujemy już od jakiegoś miesiąca. A teraz zabieram się do zrobienia listy zakupów za którymi cholernie się stęskniłam, i na które muszę się koniecznie wybrać, prawdopodobnie w piątek. Miłego dnia ludziska!

niech ten dzień się już skończy

Bywają w naszym życiu takie dni, kiedy nic nam nie wychodzi, mimo największych starań wszystko idzie nie tak. Obudziła mnie przerażająca szarość za oknem, a potem już było tylko gorzej. I nawet nowe szpilki nie pomogły. Chcę już przerwać te pasmo negatywnych przeżyć, iść do przodu nie wracając już więcej do minionych wydarzeń. Niestety tak to w życiu bywa, czasem z górki, czasem pod górkę. Całe szczęście, że potrafię wyciągać wnioski zanim zamknę drzwi. Mam nadzieję, że jutro obudzę się w dużo lepszym nastroju. I, że konieczność zrobienia kilkunastu rzeczy na raz postawi mnie na nogi. Życzę Wam spokojnej nocy! A oto kolejna moja nowa błyskotka:

żyj odważnie!

Jeśli się nie odważysz, nie osiągniesz tego, czego pragniesz. Marzysz o czymś? Zrób jakikolwiek ruch, by to zdobyć. Każdy krok, nawet najmniejszy przybliży Cię do upragnionego celu. Nie siedź z założonymi rękoma, w domu, przed telewizorem. Cudowna aura sprzyja wyzwaniom, a tym samym sukcesom. Z każdej sytuacji jest wyjście, każdy medal ma dwie strony, a każde wydarzenie pozytywy. Wystarczy, że nauczysz się je dostrzegać. Wiecie, że każdy, kto odważył się spełniać marzenia, pociąga za sobą następne osoby ze swojego otoczenia? Otaczajmy się więc odważnymi i pozytywnymi ludźmi. Miłego dnia!

w domu

Długo mnie nie było, a wszystko to spowodowane zostało nadmiarem zajęć, myśli, słów. W ciągu ostatnich dni zrobiłam mnóstwo rzeczy, a jeszcze więcej zaplanowałam, w każdym bądź razie na brak zajęć nie narzekam. Wykłady, ćwiczenia, zajęcia, zakupy, wyjazdy, przyjazdy etc. Przyznam, że czuję się nieco prze-stymulowana, ale myślę, że kilka dni mi wystarczy, ażeby na nowo przyzwyczaić się do starego-nowego rytmu.  Fotografowała Milena Wojtkowska

#KrólowaWłasnejBajkiNieMarzyTylkoDziała!

Jak Kochani, czujecie wiosnę? Ja tak!! I nie mówię tu o pogodzie, bo choć u mnie dziś za oknem raz słońce, raz deszcz, to na przykład koleżanka snapuje w zimowej atmosferze...😜 raczej mam na myśli tę wiosnę w sercu, do której nie są potrzebne sprzyjające warunki, atmosferyczne, czy też jakiekolwiek inne. Choć skłamałabym mówiąc, że pogoda w ogóle nie ma na mnie wpływu, wręcz przeciwnie. Ma i to znaczący, ale tylko wtedy, kiedy mogę uznać ją za pozytyw dnia dzisiejszego. Potrafię cieszyć się słońcem, letnim deszczem i tęczą. Ostatnio nawet kolega mi powiedział, że chciałby, żeby słońce działało na niego równie mocno, co na mnie. A to przecież od nas zależy, z czego się cieszymy i jakim czynnikom pozwalamy na siebie wpływać. To od nas samych zależy od czego uzależniamy swoje szczęście. Wystarczy, że skończysz z narzekaniem, jęczeniem i czarnowidztwem, a życie będzie o wiele przyjemniejsze. Niech każdy robi to, co lubi, a wszyscy będziemy szczęśliwi. I niech zacznie robić tego więcej. O...