Przejdź do głównej zawartości

PRL w piosence

Witajcie Kochani! Co najmniej od ostatniego weekendu, tj. imprezy u Agi, wesela Justyny& Roberta, poprawin poprzez każdy kolejny dzień aż po wczorajszy wypad do stolicy towarzyszy mi uśmiech i pozytywne myślenie. Już dawno zaczęłam dostrzegać te dobre aspekty życia i jestem tym faktem w pełni usatysfakcjonowana.
 Wczoraj wybrałam się do teatru na  Ukochany kraj… czyli PRL w piosence i szczerze polecam. Spektakl naprawdę ciekawy, bogaty w niespodzianki typu spadające "z nieba" balony, rzucanie kwiatami, papierem toaletowym i inne. Warto zobaczyć. 




Komentarze