Witajcie Kochani! Mam za sobą kolejny pozytywny dzień, no może pomijając kilka rzeczy, które są niestety nieuchronne, nieprzewidywalne i często trudne do pojęcia ale ogólnie to dni mijają mi very, very przyjemnie. Mój tryb życia zmienił się diametralnie i od jakiegoś czasu żyję jak nakręcona. Co dzień mam tysiąc rzeczy do zrobienia, milion myśli w głowie i aby 24 godziny na realizację swoich niecnych planów. Jednak życie jest za krótkie, żeby ubolewać nad upływającym nieustannie czasie, dlatego też korzystam z niego w stu procentach i staram się w pełni produktywnie wykorzystywać każdą godzinę, minutę, sekundę swojego życia.
Wczoraj wybrałam się na spektakl Cyrku Korona. Przywołał on mnóstwo wspomnień z dzieciństwa a tym samym uśmiech na twarzy który towarzyszy mi do chwili obecnej. Poniżej kilka zdjęć, szkoda że nie udało mi się uchwycić pana, który włożył głowę do paszczy jednego z lwów. Dobranoc!






Wczoraj wybrałam się na spektakl Cyrku Korona. Przywołał on mnóstwo wspomnień z dzieciństwa a tym samym uśmiech na twarzy który towarzyszy mi do chwili obecnej. Poniżej kilka zdjęć, szkoda że nie udało mi się uchwycić pana, który włożył głowę do paszczy jednego z lwów. Dobranoc!
Komentarze
Prześlij komentarz