Po kilkugodzinnym malowaniu, sprzątaniu i wszelkim tym podobnym
czynnościom przyszedł czas na relaks i spędzanie czasu przed komputerem.
To tak jakby sposób na powrót do rzeczywistości, bowiem komputer to
nieodłączny element każdego dnia, oczywiście są też wyjątki ale mimo
wszystko co dzień dziękuję Bogu i tym wszystkim mądrym ludziom za takie
wynalazki, jak komputer, internet i telefon komórkowy (i z pewnością
nie tylko ja), dzięki którym teraz mogę buszować po ponoć największej
szafie w sieci, a mianowicie szafa.pl .
Szczerze mówiąc wczoraj aktywowałam konto i jeśli tylko przybędzie w
portfelu nieco grosza to chyba pokuszę się o jakieś małe zakupy, na
których punkcie mam nie małego bzika. Co więcej, marzę o jakimś wyjeździe ze znajomymi. Sama nie wiem gdzie, na pewno gdzieś daleko stąd, z dala od codzienności, od wszystkiego, co mnie otacza na co dzień. Co mam okazję oglądać każdego dnia, gdy patrzę przez okno, gdy idę ulicą, gdy jadę na zakupy. Nie, żeby te widoki mi się nie podobały, żebym miała co do nich jakieś zastrzeżenia, po prostu potrzebuję odmiany, chcę zobaczyć, poznać coś nowego. Pragnę jechać gdzieś, gdzie jest mnóstwo prażącego słońca, gdzie są przecudowne bary z basenami i kawiarenki z pysznymi kawami. Gdzie będę mogła poznać ciekawych ludzi, zobaczyć przepiękne miejsca, zrobić mnóstwo cudownych zdjęć. Gdzie odpocznę, zrelaksuję się a następnie wrócę z olbrzymią dawką pozytywnej energii. Podobno marzenia się spełniają. Wierzę w to i już nie mogę doczekać się wakacji!

piękny pierścionek ;)
OdpowiedzUsuńSuper blog . Obserwuje i zapraszam do mnie .
Pozdrawiam ;D