Jak się ma po co wstać, to się kocha nawet poniedziałek. Moje pozytywne nastawienie do świata ma się świetnie. I choć weekend zapowiadał się nie najlepiej zaistniałe sytuacje w pełni miło mnie zaskoczyły. Za mną czas spędzony przed laptopem w towarzystwie M&M, tj. Moni i Mileny. Swoją drogą, szczerze polecam film "Trzy metry nad niebem", jednym słowem fantastyczny! Thx Monia, mam nadzieję, że twoja kolejna propozycja okaże się równie świetna! Tymczasem łagodzę ból gardła herbatką z miodem i cytryną. (Cudowne, post-weekendowe skutki uboczne. Tak, tak "kocham to") Życzcie mi zdrowia.











Ten film oglądałam chyba z milion razy!
OdpowiedzUsuń