Przejdź do głównej zawartości

bońkowo

Cześć gwiazdeczki! Czy Wam też Wakacje tak szybko uciekają? Ja nie zdążę obejrzeć się za siebie a tu już kolejny tydzień się rozpoczyna. Jak tak dalej pójdzie to obudzę się pewnego dnia z myślą o jakimś wyjeździe a tu okaże się, że jest wrzesień albo co gorsza październik. Póki co jednak cieszę się wolnymi popołudniami i weekendami i wykorzystuje je jak najbardziej efektywnie (dlatego też mam mało czasu na pisanie bloga). Mianowicie, niedzielne popołudnie spędziłyśmy z siostrą w Bońkowie ( I ♥ it!),  nie zabrakło oczywiście charakterystycznego dla naszych osób, czasu i miejsca spaceru, spotkania z Kasią (tym razem bez Darii niestety) i naszych niecnych planów, po drodze zahaczyłyśmy też o Mdzewko. Wczoraj, po pracy postawiłyśmy z mami&sisi na małą dawkę aktywności i wybrałyśmy się rowerami do cioci E. Natomiast dzisiejszy dzień spędziłam z P., M. i K. nad wodą. Na chwilę obecną tegoroczne wakacje( których jak na razie to tak naprawdę nie mam) mnie satysfakcjonują i napawają czymś wyjątkowym. Życzę Wam i sobie, żeby przez cały wakacyjny czas,  non stop świeciło piękne słoneczko!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

holiday

Przyszedł czas na leniwą niedzielę.. biorąc pod uwagę intensywność ostatnich dni, regeneracja naprawdę się przyda. A więc ładujemy się na przyszły tydzień Kochani, żeby już jutro ruszyć z jeszcze większą mocą. W piątek obroniłam licencjat i od razu "pełną piersią" rozpoczęłam wakacje. Cieszę się niezmiernie, bo wreszcie będę miała trochę czasu na te zajęcia, na które dotychczas mi go nie wystarczało. Wreszcie mogę ruszyć się z domu bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę, że odkładam to co ważne na później. Nareszcie mogę do woli spotykać się ze znajomymi, czytać, biegać i "nic nie robić", no może nie dosłownie. ;-) Wakacje wakacjami, tylko gdzie do cholery jest te piękne słoneczko, które jakiś czas temu poszło na wagary i do tej pory nie wróciło? Może już czas najwyższy?! W końcu mamy już koniec czerwca, przydałoby się nieco energii w postaci ciepłych promieni. Miłej niedzieli! Odpoczywajcie. 

tortilla

Cześć Kochani! Właśnie zajadam pyszne pączki mojej mamy i przyznam, że naprawdę są przepyszne. Mimo, że wczoraj nie znalazłam czasu, ażeby coś napisać postanowiłam, że zwiększę częstotliwość dodawania postów. Otóż wczoraj spędziłam wspaniały dzień w towarzystwie mojego cudownego chłopaka. Około 13 odebrałam Go z Mławy a w międzyczasie zdążyłam jeszcze kupić sobie nowe spodnie. Tym razem czarne, klasyczne rurki. Myślę, że do wszystkiego będą pasować. Więcej, uważam, że każda kobieta powinna mieć takowe w swojej szafie, w razie gdyby na przykład nie miała co założyć, co z pewnością zdarza się dość często nie tylko mnie. Dzisiejszy dzień był równie ciekaw, co wczorajszy. Znów wybrałam się na miasto, tym razem z ciocią. "Buszowałyśmy" po supermarketach bite 3 godziny w poszukiwaniu odpowiednich składników, a w wyniku naszych poszukiwań powstała pyszna tortilla. Teraz zapewne spędzę kolejne kilka godzin na przeglądaniu i segregowaniu starych zdjęć. Dobrej nocy!

Never Say Never

Czasem przez przypadek znajdziemy się w takim punkcie, który skłania nas do myślenia, refleksji, a może nawet zmian. Bywa, że jest to dziwny sen, pewna osoba, miejsce, czy wspomnienie. Niekiedy jakaś tajemnie działająca siła ciągnie Cię w jakimś konkretnym kierunku, a Ty jak po sznurku, ślepo idziesz nie myśląc, nie oglądając się za siebie, nie spoglądając na boki. Choć nie wiem jak byśmy chcieli, nie możemy zawrócić, możemy starać się z całych sił, ale mimo to nie uda nam się tego przezwyciężyć, bo w głębi duszy tak naprawdę nie chcemy zawracać. Ostatnio doszłam do wniosku, że coraz bardziej boję się spontaniczności, coraz rzadziej na nią stawiam, a znacznie częściej zaczynam planować wszystko od początku do końca i dopinać na ostatni guzik. I chyba niepotrzebnie, bo przecież spontaniczność powinna być nieodłącznym elementem naszego życia, tak wiele wnosi do niego i jest jak powiew świeżości i urozmaicenia. Nie wiem więc, dlaczego z niej rezygnuję ( w dodatku nieświadomie). Chyba...

be happy

Hej Kochani,  co tam u Was??? Za mną cudowny dzień. Co krok, to kolejny pozytyw ;-) W głównej mierze, to dzięki temu, że tylko pozytywy dopuszczam do siebie. 'Zajebiste życie jest kwestią zajebistego myślenia'. I tego się trzymajmy! U mnie wyjazd na wyjeździe, nawet z dzieciakami ze szkoły ciągle się gdzieś "włóczymy" ;) Dziś na przykład byliśmy na basenie. Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia, jak ja się odzwyczaję od tych moich łobuzów, gdy przyjdzie mi się z nimi pożegnać. Póki co, cieszmy się chwilą.. chwilami, z których cała ta nasza codzienność się składa. Bo kiedy potrafimy dostrzec to, co w życiu mamy najlepszego, najpiękniejszego i najwartościowszego, to życie naprawdę okazuje się być piękne. Cudownie jest móc szczerze i radośnie z uśmiechem na ustach powiedzieć " jestem szczęśliwa "! :) A szczęście oprócz tego, że zależy od nas samych, to także od tych, którymi się otaczamy. Dlatego po raz enty powtarzam: uważnie dobierajcie znajomych, ko...

APEL O GODNOŚĆ

Kobiety kochane! Apeluję: WIĘCEJ SZACUNKU! Miejcie swoją GODNOŚĆ! Jeśli facet zbywa Was kilka razy z rzędu, to nie znaczy,że nie ma On czasu a po prostu, że nie ma ochoty się z Wami spotkać... BANG.❗❗ Tak, wiem... czasami life is brutal! Ale cóż, mówi się trudno i żyje się dalej. Padłaś? To sobie poleż, zasłużyłaś księżniczko👑♕. A potem wstań, popraw koronę♛ i zasuwaj dalej! I pamiętaj: Mężczyzna zawsze znajdzie czas dla kobiety, na której Mu zależy.❤❤ Czasami po prostu trzeba odpuścić💔, nie z powodu dumy, tylko z szacunku do samej siebie. I na koniec jeden z moich ulubionych cytatów:  “- Nie pozwól sobie na etap: jesteś fajna, ale. Nie ma ALE. Albo ktoś od początku chce z tobą coś, albo niech spie*dala. Fajne i ładne to są bambosze na targu. Ty masz być, kur*wa, NIEPOWTARZALNA. ”  👑 👑  #mysleniejesterotyczne 👑 #

to nie tak miało być...

Niestety tego właśnie się obawiałam. Mówię o porażce polskich szczypiornistów z Węgrami a także o przegranym pojedynku Agnieszki.  Czy nieszczęścia zawsze chodzą parami? A było tak pięknie. No cóż, pozostaje niedosyt, pomimo tego trzeba podziękować naszym za walkę i emocje, których nam dostarczyli. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. Tymczasem idę się szykować i ruszam w odwiedziny do dziadka. Tak jak wczoraj składaliśmy życzenia wszystkim babciom, tak dziś przesyłamy je naszym Kochanym Dziadkom. Wszystkiego, co najlepsze! 

zrób to!

Mamy wymarzony piątek. Czas najwyższy zrobić coś pozytywnego, coś co wywoła na naszych buziach uśmiech, co wprawi nas w dobry nastrój. Wiecie o czym myślę? ;) Czas na solidny wycisk. Nie ważne co to będzie, ważne aby zadziałało. By na naszej twarzy zawsze widniał uśmiech, by nasze myśli biegały wyłącznie wokół naszych sukcesów, celów i wyzwań, by nasze porażki i błędy nie działały na nas destrukcyjnie, a były jedynie doświadczeniami, z których warto wyciągać wnioski. Traktujmy je wyłącznie jako cenne lekcje, które kształtują nasz charakter. Pora zrobić coś szalonego! W końcu mamy upragniony weekend. Na pewno jest w waszym życiu coś, o czym myślicie od dłuższego czasu, ale z różnych przyczyn nie udało Wam się tego zrealizować. Zróbcie to! Właśnie teraz! I podzielcie się ze mną nieschodzącym z twarzy uśmiechem :)