Choć nic na to nie wskazywało dzisiejszy dzień okazał się świetny.
Właśnie skończyłam oglądać mecz Realu z Barceloną, który dostarczył mi
mnóstwa emocji i bardzo pozytywie wpłynął na mój nastrój. Teraz chodzę
po domu i uśmiecham się sama do siebie. Co więcej mam kolejne
postanowienie, mianowicie postanowiłam otaczać się tylko (w miarę możliwości) ludźmi pełnymi
energii, pozytywnego nastawiania do ludzi, świata i rzeczywistości a nie
cholernymi pesymistami, którzy krytykują wszystko i wszystkich. Na moje szczęście nauczyłam się bronić silnie swoich decyzji i racji, dzięki czemu w wielu kwestiach to moje jest na wierzchu. Trywialną krytykę po prostu olewam za to z tej konstruktywnej wyciągam wnioski. Pora na
malowanie paznokci. Dobrej nocki!
Hej! Co u Was? bo u mnie dużo się dzieję. Na zdjęciach moje kochane dupeczki, które wreszcie mnie wczoraj odwiedziły. Mamy w planach następny `zjazd` tym razem z nocką, inaczej zawsze któraś będzie kierowała. A dziś trzeba było zwlec (z niesamowitym trudem) tyłek z łóżka, wsiąść w samochód i jechać do swojego ukochanego Ekonomika po wyniki z matur. Stresik był... o tak. Maturka poszła nawet dobrze, jestem zadowolona. (choć zawsze mogło być lepiej). Teraz domek, odpoczywamy i może opijamy :) choć w planach mam jeszcze roweryk z Agą, w końcu trzeba dbać o kondycję no nie ;p Cya <3
Komentarze
Prześlij komentarz