Tak jak zapowiadałam ostatni weekend karnawału spędziłam w cudownym
gronie znajomych. Prócz tego, iż pozwoliłam sobie na mały grzeszek w
postaci mocno niezdrowej żywności (czyt. fast foodów) od której się od
pewnego czasu zaczęłam odzwyczajać, ostatnie dni minęły bardzo aktywnie i
w miarę możliwości zdrowo. Nie muszę chyba mówić, że całą noc spędziłam
na parkiecie. Przede mną natomiast bardzo intensywne dni pracy.
Jutrzejszy dzień przeznaczam na dopięcie wszystkich spraw na ostatni
guzik, i w tymże właśnie celu od samego rana wybywam z domu. Nie
wykluczone też, że pojawi się w moim życiu kilka nowych projektów. W
końcu trzeba być otwartym na nowe możliwości, pomysły które do nas
przychodzą. Należy myśleć nieszablonowo i być elastycznym, a ja zrobię
wszystko, by choć odrobinę przybliżyć się do zrealizowania moich
postanowień.
Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska
Komentarze
Prześlij komentarz