Są rzeczy ważne i ważniejsze... są też takie, które potrafią sobą przyćmić wszystko inne. Wtedy nic innego się nie liczy, tylko one. Są też mogłoby się wydawać drobiazgi, które sprawiają, że zwalniamy, że dostrzegamy tysiące rzeczy, na które zwykle nie zwrócilibyśmy uwagi, takie, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi, że zima za oknem, której wczoraj przecież mieliśmy dość, dziś funduje nam uśmiech na twarzy, że rezygnujemy z siedzenia pod grubym kocem, zatapiania się w lekturze na rzecz długiego spaceru. i nawet nie przeszkadza nam wiatr wiejący w oczy i wciskający za kołnierz płatki śniegu. Uwielbiam takie momenty, niosące ze sobą pozytywne wibracje, i uwielbiam to, że potrafię te pozytywy dostrzegać. Jeszcze przed śniadaniem nastawiam się wyłącznie na pozytywne myślenie, co procentuje na cały mój dzień. Co więcej, jestem przekonana, że wszystkie myśli, wysłane przez nas w przestrzeń Wszechświata, wrócą do nas ze zdwojoną siłą. A przecież nie chcemy, żeby wracało wszystko, co negatywne, prawda? Dlatego też wysyłamy tylko tę dobrą energię, dzielimy się radościami i pozytywnymi fluidami. Uśmiechniętego dnia Kochani! :)
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Paznokcie super a z tym treningiem to masz rację.
OdpowiedzUsuń