W ciągu ostatnich dni korzystałam z pięknej pogody i każdy kolejny dzień spędzałam poza domem, w końcu mamy wakacje (bynajmniej teoretycznie). Znalazłam czas na spotkania ze znajomymi, na tenis, na spędzenie trochę czasu z moim kochanym chrześniakiem, który potrafi zauroczyć dosłownie każdą kobietę, udało mi się również wybrać na wycieczkę rowerową z M. i K. i odwiedzić Bońkowo. Planów naprawdę cała masa, dlatego tym bardziej z niecierpliwością wyczekuję upragnionego urlopu nie mniej jednak cieszę się każdym kolejnym dniem- nie ważne, że muszę wcześnie wstawać, w tym też potrafię dostrzec pozytywne aspekty. Dziś choć za oknem szaro i deszczowo moja wewnętrzna bogini klaszcze w dłonie. Fascynuje się swoimi odkryciami, co do ludzi. Zawsze powtarzam jak ważne jest to jakimi ludźmi się otaczamy, czy takimi którzy potrafią czarować i hipnotyzować? Powiedzmy sobie szczerze, dzięki tym najważniejszym budzę się rano z uśmiechem na twarzy. Cya



Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro. A Wam Moi Kochani Solenizanci jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska
Komentarze
Prześlij komentarz