Czy Wy też macie wrażenie, że doba podczas weekendu jest o kilka godzin
krótsza a niżeli w ciągu tygodnia? Nie chcę tracić swoich najlepszych
lat młodości, chcę żyć pełnią życia dlatego korzystam z niego jak tylko
się da w każdym, możliwym znaczeniu tego słowa. Postanowiłam, iż
tegoroczne wakacje wykorzystam na maksa i póki co, co prawda drobnymi
kroczkami ale ten plan realizuję. Weekend minął w mgnieniu oka. Wczoraj
ładnych parę godzin spędziłam z Kasią i Moniką w Bońkowie- cholera to
miejsce naprawdę przepełnia jakaś tajemnicza energia, nawet
najtrudniejsze kwestie i decyzje jest mi łatwiej przemyśleć i podjąć
właśnie tam. Na nocne szaleństwa spośród naprawdę wielu możliwości
wybrałyśmy wczoraj Radzanów, chyba bardziej z powodu niezapominanych
wrażeń minionych lat i mnóstwa wspomnień wiążących z tym miejscem. Dziś
natomiast (po tym jak odespałam imprezę) wybraliśmy się ze znajomymi nad
jezioro. Wypad był w pełni spontaniczny ale udany. No i liczba moich
wakacyjnych planów zwiększyła się o dwie wycieczki. A teraz maluję
pazurki i uciekam do łóżka. Dobranoc
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.
Komentarze
Prześlij komentarz