Cześć robaczki! Aż mnie kusi, żeby zapytać jak tak po świętach.
Wypoczęci, czy może jeszcze gorzej zmęczeni, aniżeli przed? Ja wszystkie
przedświąteczne, świąteczne i poświąteczne dni próbuję wykorzystać do
granic możliwości i chyba mi się udaje. Wreszcie trochę wolnego, więc
mam czas, żeby spotkać się z rodziną, czy znajomymi, iść na spacer, czy
wypić lampkę wina. A okazji nie mało, tym bardziej, że wczoraj
(nareszcie!) odwiedziła mnie moja kochana koleżanka z czasów liceum.
Było wino i mnóstwo plotek, także możecie być świadomi, że jeśli piekły
Was policzki, uszy, czy jeszcze coś innego, to właśnie Was obgadywałyśmy
;) Chyba się starzeje, bo cholernie lubię wspominać minione czasy. A już wkrótce kolejny roczek na karku. Miłego i wypełnionego po brzegi samymi pozytywnymi zdarzeniami dnia Wam życzę!
Przyszedł czas na leniwą niedzielę.. biorąc pod uwagę intensywność ostatnich dni, regeneracja naprawdę się przyda. A więc ładujemy się na przyszły tydzień Kochani, żeby już jutro ruszyć z jeszcze większą mocą. W piątek obroniłam licencjat i od razu "pełną piersią" rozpoczęłam wakacje. Cieszę się niezmiernie, bo wreszcie będę miała trochę czasu na te zajęcia, na które dotychczas mi go nie wystarczało. Wreszcie mogę ruszyć się z domu bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę, że odkładam to co ważne na później. Nareszcie mogę do woli spotykać się ze znajomymi, czytać, biegać i "nic nie robić", no może nie dosłownie. ;-) Wakacje wakacjami, tylko gdzie do cholery jest te piękne słoneczko, które jakiś czas temu poszło na wagary i do tej pory nie wróciło? Może już czas najwyższy?! W końcu mamy już koniec czerwca, przydałoby się nieco energii w postaci ciepłych promieni. Miłej niedzieli! Odpoczywajcie.
Komentarze
Prześlij komentarz