Cześć robaczki! Aż mnie kusi, żeby zapytać jak tak po świętach.
Wypoczęci, czy może jeszcze gorzej zmęczeni, aniżeli przed? Ja wszystkie
przedświąteczne, świąteczne i poświąteczne dni próbuję wykorzystać do
granic możliwości i chyba mi się udaje. Wreszcie trochę wolnego, więc
mam czas, żeby spotkać się z rodziną, czy znajomymi, iść na spacer, czy
wypić lampkę wina. A okazji nie mało, tym bardziej, że wczoraj
(nareszcie!) odwiedziła mnie moja kochana koleżanka z czasów liceum.
Było wino i mnóstwo plotek, także możecie być świadomi, że jeśli piekły
Was policzki, uszy, czy jeszcze coś innego, to właśnie Was obgadywałyśmy
;) Chyba się starzeje, bo cholernie lubię wspominać minione czasy. A już wkrótce kolejny roczek na karku. Miłego i wypełnionego po brzegi samymi pozytywnymi zdarzeniami dnia Wam życzę!
Hej! Jak Wam minął weekend? Jak już zdążyłam wspomnieć wcześniej ja spędziłam go w Olsztynie. Świętowałyśmy z dziewczynami urodziny Pauli i Karoliny. Był torcik, pizza, różowe piwo, kalambury, dużo śmiechu i dobrej zabawy. Do domu wróciłam wczoraj, w granicach 17.oo i dosłownie kilka minut później był już u mnie P. Także wieczór spędziłam w miłym towarzystwie. Dzisiaj nie mam nic nadzwyczaj ciekawego do roboty, byłam na spacerze i odebrałam Kasię z przedszkola, bo Aga nie mogła. Teraz zamierzam zrobić coś pożytecznego. Być może uda mi się dokończyć porządki z butami, które zaczęłam wczoraj późnym wieczorem. Poniżej zdjęcia z urodzinowej imprezy.

Komentarze
Prześlij komentarz