Coraz więcej składników mojej egzystencji ulega pewnym zmianom, niewątpliwie nieoczekiwanym, spontanicznym i nieco zaskakującym. Mam nadzieję, że wniosą one do mojego życia trochę więcej "słońca i pogody" (w przenośnym tych słów znaczeniu). Obecnie jestem ciągle na etapie odkrywania siebie i przyznam, że chyba całkiem nieźle mi idzie. Na razie wyznaczam sobie nowe cele, później będę pracować nad ich realizacją. Ważne, że są pomysły i motywacje do działania. Wczorajsze prognozy pogodowe się spełniły, a więc dzisiejszy dzień był w pełni słoneczny, co bardzo zadowala i motywuje. Czas wyciągnąć z szafy nieco sportowego obuwia, wsiąść na rower i wreszcie zadbać o zdrowie i kondycję. Lubicie wycieczki rowerowe? Ja bardzo. To dla mnie jeden z podstawowych, nieodłącznych i bardzo ważnych form spędzania czasu w okresie letnim. W ogóle jestem zwolenniczką aktywnego trybu życia, a więc gdy tylko przychodzi wiosna ciężko mnie zastać w domu. Nie ma to jak ruch na świeżym powietrzu.
Przyszedł czas na leniwą niedzielę.. biorąc pod uwagę intensywność ostatnich dni, regeneracja naprawdę się przyda. A więc ładujemy się na przyszły tydzień Kochani, żeby już jutro ruszyć z jeszcze większą mocą. W piątek obroniłam licencjat i od razu "pełną piersią" rozpoczęłam wakacje. Cieszę się niezmiernie, bo wreszcie będę miała trochę czasu na te zajęcia, na które dotychczas mi go nie wystarczało. Wreszcie mogę ruszyć się z domu bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę, że odkładam to co ważne na później. Nareszcie mogę do woli spotykać się ze znajomymi, czytać, biegać i "nic nie robić", no może nie dosłownie. ;-) Wakacje wakacjami, tylko gdzie do cholery jest te piękne słoneczko, które jakiś czas temu poszło na wagary i do tej pory nie wróciło? Może już czas najwyższy?! W końcu mamy już koniec czerwca, przydałoby się nieco energii w postaci ciepłych promieni. Miłej niedzieli! Odpoczywajcie.
Komentarze
Prześlij komentarz