Wreszcie mogę wykrzyczeć:" Jak dobrze być w domu!". Otóż wróciłam
jakieś dwie i pół godziny temu i cieszę się tym faktem niezmiernie.
Teraz mogę nadrobić te kilka dni nieobecności na blogu, facebook`u i
wszelkich, innych portalach społecznościowych i nie tylko. Dzisiejszy
wieczór poświęcam na nic nie robienie, oczywiście oprócz buszowania po
sieci, przeglądania plotkarskich portali, szukania w internetowych
sklepach elementów stylizacji na święta. Otóż pewna koncepcja już
istnieje, pozostało jeszcze znaleźć i dopasować pewne brakujące
elementy. W głośnikach brzmi po raz kolejny Kołysanka NPWM, a ja cieszę się smakiem aromatycznej herbaty.
Hej! Czy Wy też z niecierpliwością wyczekujecie przyjścia wiosny? Ja zdecydowanie tak, i właśnie dlatego spędziłam pół dnia na przeglądaniu mojej garderoby w poszukiwaniu wiosennych stylizacji. Mam nadzieję, że już wkrótce wybiorę się na jakieś zdjęcia w plenerze. Już nie mogę się doczekać! Na razie jednak zadowalam się codziennym spacerem. Tymczasem poszukuję stroju na jutrzejszą imprezę urodzinową Krystiana, na którą prawdopodobnie wybiorę się z Przemkiem, Moniką i Kamilem. W międzyczasie podjadam ptasie mleczko, które o dziwo przetrwało jeszcze od dnia kobiet (chyba tylko dlatego, że mnie nie było przez cały weekend w domu), słucham radia, przeglądam kolekcje czterech internetowych sklepów naraz i zaraz wezmę się za lekturę, która leży obok łóżka i prosi się o przeczytanie od jakiś dwóch tygodni. A na koniec wiosenny akcent, tj. zielony lakier na paznokciach. Prezentuje się, o tak: Dobrej nocy!
Komentarze
Prześlij komentarz