Przejdź do głównej zawartości

Uśmiecham się bez powodu (a może wręcz przeciwnie)

Mówiłam, że gdy kobieta ścina włosy to znak, ze wkrótce zmieni swoje życie, czy nie tak? A więc z miejsca zaczęłam tę myśl [Coco Chanel] realizować..a potem rzeczywistość zaczęła robić to za mnie. Cieszyłam się jak głupia i cieszę do tej pory, bo niektórzy ludzie i niektóre sytuacje sprawiają, że staję się lepszą wersją wczorajszej siebie (tak, to cytat Chodakowskiej). Ale w tej kwestii w pełni się z nią zgadzam. Póki co udaje mi się realizować swoje zamierzenia, póki co idę do przodu i staram się nie oglądać za siebie, póki co cieszę się z tych wszystkich małych rzeczy, które gdy się skumulują w jedną całość tworzą pełnię szczęścia. Niczego w życiu staram się nie żałować, przecież nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko w jakimś celu, żałuję jednak tego, że czasem całkiem przypadkiem potrafimy komplikować życie sobie i komuś, akurat wtedy kiedy nie chcemy, nie wtedy, gdy próbujemy, a właśnie, kiedy staramy sie tego uniknąć. A propos komplikacji, jeśli już o tym mowa..ja jestem miła, ale tylko wtedy, gdy nikt nie wchodzi mi w drogę, w chwili, gdy to się dzieje, wówczas przestaje być tak wesolutko. Takie drobne przesłanie na koniec dnia.
A teraz po dość intensywnym dniu, ponieważ prosto z pracy pojechałam do Olsztyna i spędziłam kilka godzin w Alfie (wróć, Aurze) urządzam małe, domowe spa. Trzeba naładować baterie, by przywitać jutro w pełni sił i z uśmiechem na ustach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

spełnienia marzeń

Donoszę, iż dzisiejszy dzień był wyjątkowy chyba pod każdym względem. Rozpoczęłam go od przygotowywania prezentów urodzinowych dla moich kochanych solenizantów, następnie kilkugodzinny maraton po sklepach, oczywiście przygarnęłam kilka nowych, fantastycznych rzeczy, które już grzeją miejsce w mojej szafie a potem było już tylko świętowanie. Teraz kładę się z jedną myślą "potrzebny mi długi spacer". Także już wiem, co będę robić jutro.  A Wam Moi Kochani Solenizanci  jeszcze raz życzę wszystkiego, co najlepsze, abyście nie bali się spełniać marzeń, robić czegoś, co sprawia Wam ogromną radość, życzę Wam wiary w siebie, w swoje możliwości, nie bójcie się realizować marzeń i zawsze bądźcie sobą. Kocham Was!<3 Dobranoc! Fotograf: Marlena Zielińska

byłam, jestem, będę

Wróciłam, niestety...Zapewne gdyby nie to, że muszę jutro jechać do Olsztyna spędziłabym w Bońkowie jeszcze kilka pięknych dni. A już na pewno nie wróciłabym dzisiaj. Wyjazd niewątpliwie spełnił moje oczekiwania i szczerze mówiąc nie mogę już się doczekać, kiedy będę mogła odwiedzić Bońkowo raz jeszcze. Jeśli tylko nadarzy się okazja i kilka dni wolnego wsiadam w samochód i bez wątpienia jadę, nie spoglądając za siebie. Z pewnością jeszcze przez kilka następnych dni będę żyć wspomnieniami, jednak póki co muszę cieszyć się tym, co mam. Teraz czeka mnie podwójne pakowanie, tj. walizki i prezentów urodzinowych dla Pauli i Karoliny, gorąca kąpiel i sen, nieco przykrótki jak to zawsze bywa przed wyjazdem. Po powrocie obiecuję nadrobić zaległości, tymczasem dobrej nocy i miłego weekendu!

zmarnowana szansa

Kochani, co robicie w  te upalne dni? Wylegujecie się na słońcu, czy może spędzacie czas nieco bardziej aktywnie? Ja po dwóch dniach spędzonych na kąpielach i opalaniu (na przemian)  postanowiłam coś odmienić, ażeby nie było rutynowo, no i w efekcie wyskoczyłyśmy z sis na rowery. A że nadarzyła się okazja, pojechałyśmy do samego Bońkowa, "zbałamuciłyśmy"(jeśli tak to można nazwać) tam kilka godzin i wróciłyśmy. Przyznam, że jestem wykończona, ale nie żałuję. Nigdy nie żałowałam... Żałuję za to czegoś innego. Świadomość kolejnej, zmarnowanej szansy mnie przytłacza. Nie mogę sobie z tym poradzić i dlatego muszę to jak najszybciej naprawić. Na moje szczęście już nawet wiem jak. Oby tylko wszystko poszło zgodnie z planem. Musi. Komu się uda jak nie mi, jak nie nam siostro! Powyższe zdjęcia są z soboty, całe szczęście, że w niedzielę pogoda dopisała jeszcze bardziej a co za tym idzie woda była znacznie cieplejsza i oprócz gry w piłkę na brzegu, z Grzesiem, mogłam rozpoczą...

emocje

Nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, na niektóre rzeczy po prostu nie mamy wpływu, dlatego tym bardziej nie powinniśmy się nimi zamartwiać, no bo po co? Nie warto tracić energii i blokować jej jakimiś negatywnymi emocjami. Każdego dnia mamy szansę zrobić coś inaczej, by nasze życie było lepsze. Więc ruszmy tyłki i róbmy coś fajnego, coś co sprawia nam radość, coś co wywoła na naszej twarzy uśmiech. Jedna mała myśl o poranku może odmienić cały Twój dzień. Jeden zwyczajnie niezwyczajny dzień może odmienić całe Twoje życie. Nie wiń nikogo za nic w swoim życiu, bo dobrzy ludzie dają szczęście, źli- doświadczenia, najgorsi dadzą Ci dobre lekcje, a najlepsi piękne wspomnienia. Każdy spotkany człowiek daje nam jakąś określoną lekcję, tylko kwestia zasadnicza jest taka, czy my jesteśmy na tę lekcję gotowi? Ale postarajmy się żyć tak, by nasze życie było wykrzyknikiem, a nie wielkim znakiem zapytania. Miłego dnia!

wróciłam

Witam Kochani! Od dwóch godzin jestem w domu. Wróciłam naładowana pozytywną energią i pełna motywacji do działania, pisania, tworzenia. Miałam okazje spędzić te kilka dni w świetnym towarzystwie na robieniu świetnych rzeczy. Dziękuję za wspaniałą zabawę na śniegu Monisi i Tomkowi, za pyszne śniadanka, obiadki i kolacje a także same towarzystwo i gościnę mojej Kochanej babci, dziękuję wszystkim, z którymi miałam styczność w przeciągu tych kilku dni i którzy podzielili się ze mną swoją energią. Pogoda nam w pełni dopisała. Najbardziej podobał mi się wczorajszy dzień. Jakże piękny, słoneczny i ciepły, w sam raz stworzony po to, aby spędzić go na sankach. Wyjazd bez wątpienia zaliczam do udanych i już wkrótce mam zamiar go powtórzyć. Być może już w przyszłym tygodniu. Kiss.      Ponadto pokaże Wam dzisiaj spodnie, o których zdjęcia prosiliście już kilka dni temu. Oto i one:

do dramatopisarzy...シ

N ie zazdroszczę ludziom, którzy już na starcie, albo co gorsza jeszcze zanim zaczną podejmować jakiekolwiek działanie, to już widzą czarne chmury. TY też jesteś dramatopisarką/rzem? To szczerze współczuję. Twoje negatywne nastawienie przekłada się na skuteczność twoich zamiarów i działań, zrozum to i natychmiast z tym skończ ❗❗❗ Dobrze jest patrzeć na sprawę realistycznie, być świadomym ewentualnych zagrożeń, czy konsekwencji ale przesada naprawdę w niczym nie pomoże, a zaszkodzić niestety może. Nie rozumiem, dlaczego tak łatwo jest nam wyolbrzymiać problemy, a tak trudno wyolbrzymić szczęście. Znacie to? To choć raz spróbujcie zrobić odwrotnie. Gwarantuję, że to działa. Jeśli realizacja twojego założonego celu polega tylko na analizie przeszkód i zakładaniu najgorszych scenariuszy, to faktycznie lepiej od razu zmień cel i odpuść. Ale zamiast się poddawać, możesz  zmienić swoje podejście. Wystarczy, że innym łatwo przychodzi krytykowanie nas, wytykanie błędów i podcinanie skrzyde...

pomysł

Jak to dobrze mieć w głowie mnóstwo pomysłów i choć nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli to pomimo tego warto obrać sobie jakiś cel i dążyć do jego osiągnięcia. Przekonałam się o tym po raz kolejny. Teraz kłębią mi się w głowie kolejne myśli i niecne plany ale nie zdradzę ich póki co, najpierw sama muszę je dokładnie przeanalizować. Co więcej, muszę koniecznie wybrać się na jakieś zakupy. Już przez kilka dni nic nie kupiłam a bez tego czuję się jak ryba bez wody. Też tak macie? Owocnego dnia Kochani!