Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

w głowie już lato

Szczęście rodzi się w głowie! POPIERAM! A kiedy na niebie słonko, to żyje się znacznie przyjemniej i SZCZĘŚLIWIEJ✿✿✿ ;) Zdecydowanie łatwiej jest nam dostrzegać wtedy te pozytywne aspekty otaczającej nas rzeczywistości, i w każdym nawet najmniejszym drobiazgu zobaczyć powód do radości. Uwielbiam takie dni, kiedy w przerwie między zajęciami idziemy z dziewczynami na lody, kiedy zamiast siedzieć "w murach" wystawiamy twarz do słońca, kiedy wieczorem teoretycznie już padnięta, wskakuje w adidasy i idę pobiegać. Zatrzymaj się na chwilę , rozejrzyj i spójrz na świat ze spokojem i dystansem, przez różowe okulary.. wówczas wszystko wyda się łatwiejsze. Każdy dzień to nowe wyzwanie, a dając szczęście innym, przeważnie najbardziej uszczęśliwiasz samą/ego siebie :) Mam rację?! A więc czas udoskonalić swoje życie, czas na szczęście!!! Dobrej nocy!!

zawsze dostaję to, czego pragnę!

Hey robaczki,
mam teraz maksymalne zamieszanie, a moje zmęczenie sięga ostatnio zenitu, tak więc jedyne o czym marzę to wakacje, choćby kilkudniowe. Tak bardzo pragnę zostawić wszystko na chwilę, wyjechać, wyłączyć telefon i po prostu się odciąć. Zanim to jednak nastąpi mam jeszcze wiele do zrobienia, w tym również mnóstwo przeciwności do pokonania. Na szczęście o to, na czym mi zależy walczę do samego końca. Z reguły, jeśli coś sobie postanowię, to zawsze to zdobywam, i nikt nie jest w stanie stanąć mi na drodze. Czasem to trwa, zanim zdołam wszystko dopiąć na ostatni guzik, ale jeśli coś trwa, to znaczy, że jest to warte czekania. Co prawda niektórzy mają mi nawet za złe mój ośli upór, ale podobno tylko kobieta uparta, jest coś warta ;-) Tak wiele chcemy, a tymczasem tak mało robimy, by to osiągnąć. Nic się samo nie zrobi! Więc czas zakasać rękawy i "do roboty!" ;) a wtedy przyjdzie czas na odpoczynek. Jeśli naprawdę czegoś pragniesz, musisz dążyć do tego TERAZ, w przeciwn…

krzyczmy w niebogłosy, że życie jest piękne

Hej Kochani! Jak się mają wasze przejedzone brzuchy? ;-) Odpoczęliście już po świątecznym obżarstwie?
Jakoś mało mnie tu "słychać" ostatnimi czasy... Pomimo, że wolne miałam już od czwartku (uroki pracy w szkole;-)), to zajęć jeszcze więcej niż wolnego. Teraz już na dobre powróciłam do codzienności, a dziś z racji wyjazdu do Olsztyna, a tym samym wolnego przedpołudnia korzystam z pięknego słoneczka i (wreszcie!) spokojnie popijam herbatkę z cytryną.
Każdego dnia warto znaleźć te 10 minut, by oczyścić umysł i się zrelaksować. Ja w ten sposób rosnę w siłę, by działać, pędzić do przodu, żyć. Taki mały rytuał, a z łatwością sprawia, że patrzymy przed siebie z uśmiechem na buzi ;) Krzyczmy w niebogłosy, że życie jest piękne, a takie będzie!

Pędzę, a Wam Kochani życzę miłego dnia!