Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

kopciuszkiem nie jestem, jedną parą butów się nie zadowolę!

Bezsenne noce z laptopem na brzuchu, telefonem w dłoni i słuchawkami w uszach. Szczytem jest, kiedy idę spać o 4 a wstaję kilka minut po 6. Energii mi naprawdę nie brakuje, ale sen jest naprawdę ważny. Dlatego też misję, pt. "sen dla urody" czas zacząć..zaraz, teraz, już. Miękka poduszka (oczywiście antyalergiczna), nowa piżama i ciemność. To powinno wystarczyć.

A co do dnia dzisiejszego, jak każdy z ostatnich upłynął błyskawicznie. Na początek praca, tj. trochę szumu, rada pedagogiczna, przygotowania do rozpoczęcia roku szkolnego etc., później obiad, wyjazd do Uniecka, Zygmuntowa i zastał mnie wieczór. A jutro zapowiada się jeszcze ciekawiej. Dobranoc!





iście diabelskie zakupy

Ten szalony dzień powolutku zbliża się ku końcowi. Rozpoczął się ekstremalnie i chyba tak zakończy. Od samego rana nieustannie w biegu. Mamy pełnoletnią porę a ja zaspałam (litości, co to będzie gdy przyjdzie jesień), kończyłam się ubierać w drodze do samochodu i malować usta w lusterku wstecznym. Czas w pracy również upłynął w zawrotnym tempie i nawet nie wiem kiedy się ocknęłam z myślą, że powinnam być już w domu. Zdążyłam jeszcze kliknąć na allegro 'kup teraz' i ruszyłam na miasto na podbój sklepów. Wróciłam z perełkami- tak to najbardziej trafne określenie. Wkrótce z pewnością ujrzą one światło dzienne. A teraz wieczór z książką.


podsumowań czas start

Cześć Kochani! W powietrzu coraz bardziej czuć jesień, która nieuchronnie się do nas zbliża, dlatego maksymalnie musimy korzystać z ciepłego słońca i uroków lata. Mam nadzieję, że wakacje Wam się udały, że dla Was tak jak i dla mnie doba trwała stanowczo za krótko. Dla mnie każde wakacje są inne. Tegoroczne cenie głównie za to, że odnowiłam stare znajomości, miałam wreszcie czas spotkać się ze znajomymi, iść na piwo, potańczyć, jechać nad jezioro czy pograć w tenisa. Między jednym wyjściem a drugim udało mi się przeczytać wszystkie części Grey`a i powiem, że przypadły mi do gustu. A teraz chyba pora pomyśleć o pisaniu pracy dyplomowej, ale to jeszcze nie teraz, jeszcze odrobinkę, jeszcze chwila. Miłęgo dnia!

uwaga gryzę

Cześć robaczki w ten środowy? czwartkowy? (sama już nie wiem jaki dziś mamy dzień) wieczór! W ciągu ostatnich i najbliższych dni bawię się w reportera, robię zdjęcia wszystkiemu i wszystkim (także uważajcie!) Dawno nie miałam już czasu, żeby móc wziąć do ręki aparat i cykać, teraz przyszedł czas na małą rekompensatę.
Ponadto jestem !cholernie! wściekła ponieważ książka, którą zamówiłam na allegro ponad miesiąc temu jeszcze nie doszła, a w ciągu ostatnich kilku dni pan, od którego ją kupiłam (bądź też próbowałam kupić) dostał dwadzieścia negatywnych komentarzy z racji braku wysyłki i jakiegokolwiek kontaktu, a jego konto zostało zablokowane. No szczyt wszystkiego! wrrrrrrrrrr!
Lepiej już pójdę spać. Dobranoc!

20 total fit

Z pewnością nie jestem jedyną osobą, która akurat korzysta z letniego słońca i uroków wakacji, nie mniej jednak akurat w tym przypadku  (i chyba tylko w tym) cieszę się, że jestem jedną z wielu. Na początku lipca, a może już w czerwcu- mniejsza o to, założyłam sobie, iż te wakacje spędzę a przynajmniej postaram się spędzić w sposób wyjątkowy, a wolny czas wykorzystać do ostatniej sekundy, i wiecie co póki co chyba mi się udaje. Każdego dnia budzę się z głową pełną pomysłów i opcji na dzisiejszy dzień i z racji tej także nutką niepokoju, ponieważ mam dylemat  którą z opcji wybrać. Istnieje naprawdę wiele możliwości na spędzanie wolnego czasu, a że ja nie lubię się nudzić stawiam na różnorodność i codziennie staram się robić coś innego. Niestety mój urlop powoli dobiega końca, a co za tym idzie czasu na realizację moich wakacyjnych planów będę miała odrobinę mniej, co nie oznacza, że nie będę się dobrze bawić! Miniony tydzień bezapelacyjnie należy zaliczyć do absolutnie udanych, niestet…

urlop

Urlop mija niepostrzeżenie na: spaniu do południa, opalaniu, czytaniu, rowerze, basenie, spotkaniach ze znajomymi, imprezowaniu, grillowaniu etc. Czas wolny naprawdę przecieka mi przez palce a jeszcze tyle mam do zrobienia, zrealizowania, zobaczenia. Planowany na ten weekend wyjazd nad morze został przesunięty, prawdopodobnie na przeszły weekend, bądź też któryś z kolei. Mój pobyt w Bońkowie też nie doszedł do skutku, może jutro uda mi się wyskoczyć na chwilę, ewentualnie jedną noc, choć nie jestem do końca pewna ze względu na przewidywany na jutro wyjazd nad jezioro. W planach mam jeszcze spotkanie z moją cudowną przyjaciółką K. i sama nie wiem kiedy na to wszystko znajdę czas? Grunt to pozytywne nastawienie a dobry plan to już połowa sukcesu a tym samym udanych wakacji. A teraz uciekam się szykować, bo dziś wieczór spędzam na grillu. Miłego wieczoru i szalonej nocy.