Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

Kortowiada

Jestem uzależniona od emocji- im silniejsze tym lepsze. A poza tym mam w sobie to coś, co sprawia, że najgorsze jest mi po prostu obojętne, za to jeśli wydarzy się coś pozytywnego wpływa to na mnie z podwójną siłą. Dzięki temu jestem szczęśliwa. Ostatnimi czasy każda chwila mnie uszczęśliwia, pomimo fatalnej pogody, szarości i przemęczenia jestem nieustannie uśmiechnięta. Poniżej zdjęcia z KORTOWIADY:


po weekendzie

Dlaczego ludzie śledzą każdy Twój krok i myślą, że dzięki temu wiedzą na Twój temat więcej, niż Ty sama. Na szczęście na mnie nigdy nie działało to destrukcyjnie, już od dawna jestem zobojętniała na ludzką paplaninę. Nie warto dostosowywać się do innych, poświęcać się w imię "świętego spokoju". Być może nieco zdziczałam, albo po prostu nabrałam dystansu do wszystkiego i wszystkich. Nie ma sensu przekonywać kogoś, że masz rację, wystarczy, że sam to wiesz. Ważne, aby samemu wierzyć w siebie, swoje wartości i ideały, i żeby zawsze móc spojrzeć w lustro i czuć się dobrze sama ze sobą.
Za mną weekend pełen wrażeń... w sobotę po tym jak spędziłyśmy przedpołudnie, południe i jeszcze część popołudnia na zakupach znalazłyśmy jeszcze z sis siłę na nocne szaleństwo na parkiecie. Niedzielę natomiast w całości spędziłyśmy poza domem, tj. na rowerach, meczu etc. Skutkiem ubocznym są moje pieczące plecy. Miłego dnia!

zakupowe szaleństwo

Cześć Kochani! Co tam u Was? Ostatnio moje dni przebiegają idealnie, od rana do wieczora robię coś fajnego, niestety rzadko bywam w domu, a co za tym idzie nie mam czasu rozpocząć pisania swojej pracy licencjackiej. Niestety terminy gonią terminy a mi cholernie ciężko jest się za nią zabrać. Zawsze mam coś innego do roboty, lepszego, ważniejszego a przede wszystkim przyjemniejszego. Tak jak, spędzanie czasu ze znajomi, treningi, rower, opalanko, książka, film, mecz. Wiem, że to mało odpowiedzialne ale jak to któregoś pięknego dnia mi "tymbark powiedział" lenistwo uszczęśliwia, te aktywne oczywiście. Co więcej dzisiaj spędziłam cudowny dzień na zakupowych szaleństwach z moją kochaną siostrą a tym samym ulubioną partnerką do biegania po sklepach. Oby więcej takich udanych wypadów.
A teraz w ramach krótkiego sportowego podsumowania (zapewne już wiecie, że:) J. Janowicz przegrał z R. Federerem, Puchar Króla niestety nie trafił w ręce Królewskich, którzy w dogrywce przegrali z At…

detoks

Hej Kochani! Tak długo mnie nie było, że sama nie wiem od czego zacząć? Cholernie duużo się u mnie ostatnio dzieje, a zestawiając ten fakt z brakiem Internetu nie trudno znaleźć przyczynę mojej nieobecności. Ale nie powiem, bo są też dobre strony tej całej sytuacji, detoks zawsze się przyda, oczywiście w małej mierze. Niestety zawaliłam wszystkie możliwe terminy i teraz będzie mi potrzebna duża dawka motywacji, inspiracji i determinacji. Nie wspomnę już o energii, gdyż od jutra zaczynam działać na pełnych obrotach. Mimo to, wierzę, że znajdę czas i pozwolę sobie na krótkie wycieczki rowerowe, zakupy, czy tenis. Podobno dla chcącego nic trudnego, ważne tylko, żeby umieć wszystko odpowiednia rozplanować. A teraz nadeszła pora na odkurzanie dysku i usuwanie zbędnych plików. Wzięłam się wreszcie za porządkowanie zdjęć, i wkrótce oczywiście wywołam kolejną serię. Miłego popołudnia. Ciao



 Tymbark na dziś: Od tej pory jestem Twój