Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2011

Sylwester

Cześć Kochani! Jestem ciekawa, gdzie w tym roku spędzacie Sylwestra? Preferujecie małe imprezy w towarzystwie samych znajomych, domówki, czy też wolicie huczne bale lub dyskoteki? Ja Sylwestra w tym Roku spędzam w towarzystwie (od kilkunastu do kilkudziesięciu) znajomych i oczywiście Swojego cudownego chłopaka, i mam nadzieję się świetnie bawić. Żeby nie przedłużać, bo mam jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia życzę Wam wszystkim, bez wyjątku szampańskiej zabawy do białego rana oraz szczęśliwego Nowego 2012 Roku.


Pragnę też się pochwalić, że moje poniższe zdjęcie znalazło się w galerii finałowej konkursu Ambasadorka portalu Pomaderia.pl


maraton

Wyjazdów ciąg dalszy. Dzisiaj odbyłam ostatnie już (w tym roku) świąteczne, rodzinne spotkania. Tym razem byłam w Strzegowie i Mdzewku. Objadłam się do granic możliwości, zapewne jak każdy z Was. (uroki świąt) Jutro czas na reset, powrót do codzienności a następnie, bo już za kilka dni wielkie przygotowania do Sylwestra. W międzyczasie spotkam się z moimi dwoma seksownymi koleżankami. Co prawda nie znam jeszcze dokładnych szczegółów ale dogadamy je jutro. W czwartek szykuje się sesja. Także kolejny tydzień mam zaplanowany. Teraz lampka wina na rozgrzanie i do łóżeczka. (Dwie godziny spędzone w zimnym, murowanym, w dodatku nie ogrzewanym kościele mi nie posłużyły, zwłaszcza, że jestem skłonna do przeziębień. Zamierzam je zwalczyć do Sylwestra). Dobranoc.



Fotografowała Monika Goryszewska

święta

Ostatnio tak dużo się dzieje, ale tak to właśnie bywa w okresie świąt. Wigilię, jak co roku spędziłam w Kosinach i Bońkowie. Jednak po raz pierwszy wybrałam się z rodzinką na Pasterkę do Wyszyn, ze względu na to, że mój braciszek K. śpiewał kolędę na Jasełkach. K. ma naprawdę bardzo miły dla ucha głos. Dziś natomiast pojechałam do mojego P. (wkrótce to się chyba stanie tradycją, że w pierwszy dzień świąt gościmy się u Niego). P. przygotował mi romantyczną kolację przy świecach. Kochany. Na jutro planujemy kolejne wyjazdy.

PS. Czy Wy też jesteście tak objedzone?






przedświąteczny rozgardiasz

Cześć Kochani! Sprzątanie bałaganu, ubieranie choinki, przedświąteczne zakupy, pakowanie prezentów. Wszystko to jest takie czasochłonne a mimo wszystko to uwielbiam. Pewnie dlatego, że kocham okres świątecznych przygotowań równie mocno, jak same święta.

Dla mnie święta, to czas, kiedy można zaszaleć zarówno z jedzeniem, zakupami, jak i odwiedzaniem znajomych. Co w nich lubię? Przede wszystkim: piosenki świąteczne w radiu, ustrojone ulice, witryny sklepów, duże, zielone drzewko w kącie swojego pokoju, wigilijne potrawy, no i oczywiście prezenty.

Ze względu na to, że w moim pokoju stanęła sztuczna choinka, wybieram się na spacer, ukraść babci nieco świerkowych gałązek. Uwielbiam ten zapach.






rodzynki w czekoladzie

Siedzę grzecznie na fotelu, zajadam rodzynki w czekoladzie, nadrabiam zaległości w lekturze " Gdybym była czekoladą", analizuje dzisiejszy dzień, a mianowicie to: spanie do południa, kubek gorącej herbaty wypity przed komputerem, śniadanio- obiad zjedzony w pośpiechu, wyjazd do Przemka, opijanie Jego zdanego egzaminu, setki uśmiechów gratulacji i spojrzeń w oczy, ubieranie choinki z P. mamą i mnóstwo innych sympatycznych drobiazgów. Zabrakło mi czasu na posprzątanie swojego pokoju. Toteż jutro zamierzam nadrobić wszystkie zaległości. Już nie mogę doczekać się choinki stojącej zawsze w tym samym rogu mojego pokoju. Swoją drogą ciekawe ile bombek w tym roku stłukę :) Teraz czas na odpoczynek. Dobranoc !



Fotograf: Monika Goryszewska

szampan

Cześć! Jestem na etapie " jak dobrze być w domu", tj. kocham swój pokój, kocham swoje łóżko, kocham wszystko, co mam w domu, na wyciągnięcie ręki. Jestem szczęśliwa, że to był mój ostatni weekend  w tym roku, spędzony na uczelni, tym bardziej, że zaliczyłam nutki i technologie informatyczne.Nie znam wyników kolokwium z historii wychowania ale jak większość nastawiam i szykuję się na poprawkę. Póki co nie myślę o tym, nie martwię się też sesją egzaminacyjną, tymi wszystkimi zaliczeniami i egzaminami, które już niebawem będą pożeraczami mojego czasu. Teraz żyję świętami: będę sprzątać, robić zakupy, prezenty, szukać wigilijnych przepisów itd.

Mam dla Was nieco zdjęć z hotelowego pokoju, otóż tak oblewałyśmy zaliczenie z nutek:







historia wychowania

Witam Was Kochani! Dzisiaj mogłam wreszcie wylegiwać się w swoim wygodnym łóżku do późnych, bliżej nie określonych godzin. I zapewne spędziłabym w ten sposób większą część dzisiejszego dnia, gdyby moja kochana siostrzyczka nie wyciągnęła mnie na spacer. Wczoraj zakończyłam fizykoterapię, która polegała na 10 zabiegach. Cieszę się, ponieważ te nieustanne wyjazdy pochłaniały dużo mojego czasu. Niby miałam wyskoczyć do Mławy na godzinkę lub dwie a w efekcie spędzałam tam kilka godzin dziennie. Teraz znalazłam wreszcie trochę czasu na sprzątanie tego ogromnego bałaganu w moim pokoju. Pochwalę się też, że zabrałam się w końcu do historii wychowania, która okazała się strasznie nudna i męcząca. Nie wiem w jaki sposób przerobię materiał w ciągu tych kilku dni, tym bardziej, że mam jeszcze do zaliczenia Technologie informatyczne i zaległe nutki. Jak zwykle robię wszystko na ostatnią chwilę a przecież miałam z tym skończyć. Książka Bartnickiej&Szybiak do poduszki.

usta

Pogoda za oknem zmienia się w błyskawicznym tempie. Dzień nie zaczął się dość przyjemnie. Rano, kiedy byłam odwieźć M. do Mławy było brzydko, buro, deszczowo- śniegowo. Całkowite zachmurzenie, deszcz ze śniegiem i fakt, że samochodowe wycieraczki ledwo nadążały go zbierać nie wprawił mnie w dobry nastrój. Teraz świeci piękne słońce. Śmieję się, że P. mi je przywiózł. Uciekam szykować się do Kościoła. Miłego popołudnia Kochani.






taniec w śniegu

Cześć Kochani! Jestem ciekawa jak Wam minęły MIKOŁAJKI? Mam nadzieję, że było dużo radości, słodkości, prezentów, zarówno tych mega wielkich, jak i drobiazgów znalezionych w skarpetach. Ja Mikołajki spędziłam w towarzystwie swojego Ukochanego, początkowo w Mławie, później w domku. Bez zbędnych pożeraczy czasu jakimi są komputer, internet i telefon. A wieczorkiem wyszłam przed dom zatańczyć w śniegu. Był taki gruby, mokry, zimny i przede wszystkim piękny, a ja choć na kilka sekund poczułam się o 10 lat młodsza.


w przeddzień Mikołajek

Witam Kochani! Ostatnimi czasy byłam tak zajęta (wyjazdami, przyjazdami, bieganiem po sklepach, odrabianiem zaległych zadań, czytaniem etc.), że nie miałam nawet chwili, ażeby wejść chociaż na minutkę i na klikać dla Was jakąś notkę. Dlatego też dziś postanawiam nadrobić swoją kilkudniową nieobecność. Weekend spędziłam w Olsztynie, głównie na zajęciach, w centrum handlowym lub hotelowym pokoju. Uświadomiłam sobie, że do wszelkich egzaminów zostało tak mało czasu, a sterta nieprzeczytanych książek piętrzy się do sufitu. Ponadto mój pokój wymaga generalnego sprzątnięcia. W jakiś niepoznany mi jak dotąd sposób, muszę się za to wszystko zabrać. (przecież wielkimi krokami zbliżają się święta). No właśnie marzy mi się już gwiazdka, zostawione na noc zapalone lampki na choince, zapach świerku, barszcz z uszkami, babcine pierogi, świąteczny poranek.  A już jutro przedsmak tego, co nas czeka za dwa tygodnie. Dlatego też spędziłam dziś ponad pół dnia na poszukiwaniu prezentów i na tym jeszcze n…